Łowienie na boczny trok funkcjonuje pod ciekawymi nazwami w żargonie miłośników wędki. Czasami jest nazwany przez nich „paternosterem”. Przeciwnicy natomiast zwą go „mulakiem” albo „leniuchem”. Metoda ta na dobre ugrzęzła w słowniku wędkarzy, ponieważ jest wspaniałym sposobem na złowienie okazałych okoni w dosyć krótkim czasie w wodach stojących i płynących. Dlatego też preferują ją zawodowi wędkarze. Szczególnie ceni się ją za efektywność i prostotę oraz za niskie koszty wyposażenia.  Metoda ta została spopularyzowana również wśród tych, którzy nie posiadali profesjonalnych narzędzi, pozwalających na utrzymanie kontroli nad drobną przynętą, oraz wśród tych, którzy łowili na mało przystępnych łowiskach. Jej prostota ogólnie polega na przecięciu i rozdwojeniu żyłki. Tak przygotowana żyłka, podzielona jest na część krótszą, do której należy przywiązać ciężarek, i na część dłuższą, na której znajduje się gumka z haczyka. Warto pamiętać, że nie może być tam obciążenia.

Jak wygląda sprzęt “na boczny trok”?

Metoda na boczny trok jest metodą nieskomplikowaną i dosyć prostą, jednak należy mieć pewną wiedzę, żeby móc skonstruować odpowiedni zestaw. Ważne jest dobranie stosownej długości wędzisk. Kiedy łowimy z łódki, dla własnego komfortu wybierajmy wędki krótkie, jednoskładowe, których długość nie przekracza 240 cm. Łowienie z brzegu wymaga jednak wędki dłuższej, która sięga do 270, a nawet 300cm. W metodzie na boczny trok wybieramy przynęty lekkie, do których będą najlepsze wędki „wklejanki”. Ciężar wyrzutu takiej wędki również jest istotny. Najbardziej optymalna waga nie powinna przekraczać 10 lub 12 gramów. Ważny jest też tutaj element dosyć niepozorny, bo nitkowata i czuła górna część wędki, która jest wklejana. Często jest ona koloru czerwonego, który polepsza widoczność przynęty.

Jaki wybrać kołowrotek?

W tej technice sprawdzają się mniejsze kołowrotki. Większe są niepotrzebne ze względu na lekkość zestawu. Ważny jest głównie cel płynnego i równego nawinięcia żyłki. Wędkarze polecają nawinąć żyłkę, którą przeznaczymy na łowienie, na zapasową szpulę, a wolne miejsce zapełnić czymś w rodzaju podkładu. Podkładem może być stara żyłka. Wypełnienie powinno być oddalone od brzegu szpuli około 1,5 mm. Przy doborze żyłki niezalecane jest kupowanie żyłek grubszych. Najlepsze są te, których grubość wynosi od 0,12 do 0,14 mm.

łowienie okoni na spinning
Mały garbusek złowiony metoda “bocznego troka”

Metoda ta pozwala na stosowanie dodatków do mocowania ciężarka, jednak doświadczeni wędkarze odradzają aplikowanie dużej ich ilości. Wymieniają tu koraliki, agrafki oraz krętliki. Najlepszym rozwiązaniem będzie jeden krętlik i jedna agrafka, które pozwalają dostosować obciążenie pod warunki łowienia. Co do haczyków, musimy pamiętać o odpowiednim jego dobraniu do gumki, na którą postanowimy łowić.

Jaka przynęta?

Na haczyku powinny się znaleźć bardzo lekkie elementy, zwane przez miłośników wędkarstwa paprochami. Pod tą nazwą kryją się małych rozmiarów rippery i twistery. Ich wielkość zaczyna się od 1cm i sięga nie więcej niż 4 cm. Są one niewielkie i delikatne, że przy ich zarzucaniu musimy wspomóc się ciężarkami. Najlepszym ciężarkiem będzie odlew z ołowiu z zatopionym krętlikiem. Element ten prowadzimy przed przynętą. Jest on dobrany w ten sposób, by nie utkwił nam między podwodnymi przeszkodami, np. kamieniami. Tzw. pałeczka z krętlikiem musi tez być odpowiednio prowadzona, np. ciągle przesuwana po dnie oraz mieć odpowiedni ciężar tak, by prąd nam jej nie porwał.

Małe sztuki także ciesza
Mały okoń

Warto prowadzić wolno i trzymać szczytówkę tak, by utworzyła kąt prosty oraz reagować delikatnym zacięciem na ruchy szczytówki. Ciężar nie może być również za duży, ponieważ może to doprowadzić do wygięcia szczytówki. W takim zestawieniu odradza się stosowanie główek jigowych, a zaleca uzbrojenie w haczyki z oczkiem.

Jak podejść okonia?

Okoń jest z reguły rybą kapryśną. Jego złowienie wymaga jednak sposobu. Okonie ukrywają się głównie w zakolach rzecznych, gdzie woda sięga nieco wyżej. W okresie jesiennym lubią bytować w miejscach o wolnym nurcie. Warto również pomyśleć o odpowiednim dobraniu kolorów przynęt. Oczywiście wysokie wyniki połowu zależą od warunków pogodowych, warunków naturalnych łowiska i od indywidualnych preferencji ryb. Jednak wykorzystanie koloru perłowego lub białego, a także brokatowych brązów, fioletów może owocować udanym połowem. Dobrym sposobem, który polecają doświadczeni wędkarze, jest też regulowanie długości troku i przyponu. Długość przyponu nie powinna być mniejsza, niż 60 cm. Im okoń jest osowiały i ospały, tym bardziej warto wydłużać przypon. To pozwala na większą kontrolę i na zapanowanie nad agresywną rybą.