W przeciwieństwie do maja, który jest najlepszym miesiącem na polowanie na bolenie, lipiec jest zdecydowanie najgorszym wyborem na połów tychże osobników. Wówczas ryby te stają się wyjątkowo kapryśne, a do żerowania nie zachęcają je bardzo wysokie – lipcowe – temperatury. O ile nie zniechęciło to wszystkich wędkarzy, w których tliła się chęć polowania na bolenie w lipcu, to warto dodać, że w tym miesiącu ryby te są jeszcze bardziej płochliwe niż zwykle, są w stanie rozpoznać, po nawet minimalnie nieprzewidzianym ruchu, fałszywą uklejkę. Jedynym słusznym rozwiązaniem, dla najbardziej wprawionych w boju wędkarzy, którzy, mimo wielu przeszkód nadal chcą polować na bolenie w lipcu, jest wybranie się na nie wczesnym rankiem, bądź późnym wieczorem. W tych porach dnia, temperatura wody znacznie spada, co z pewnością odpowiada boleniom, które wtedy, stają się dla wędkarzy, może nie łatwym, ale z pewnością dużo łatwiejszym kąskiem, aniżeli w środku lipcowego dnia.

Jedyną zaletą lipca, jako miesiąca odpowiedniego do połowu boleni jest rok, w którym mamy do czynienia z częstymi opadami, powodującymi znaczny wzrost poziomu rzek, co w rezultacie prowadzi do ich wylewów. Mimo, że warunki nie zachęcają do połowu, to wtedy mamy niesamowitą okazję, żeby upolować lipcowego bolenia. W takich miejscach jak zalane krzaki, często gromadzą się niewielkie rybki i nie tylko my o tym wiemy – boleń również, który korzysta z okazji. Dlatego też my, powinniśmy wyjść boleniowi naprzeciw i wykorzystać to, że stracił swoją czujność.

Lipiec jako miesiąc, na połów boleni może spodobać się jedynie bardziej wprawionym wędkarzom, doskonale znającym charakter i upodobania tych osobników.