Po całym tygodniu pracy nadszedł czas aby wyruszyć na wędkarski szlak. Chyba każdy z nas tak ma, że zaczynając tydzień pracy myśli się tylko o weekendzie i wypadzie na ryby. Bardzo lubię łowić metodą feederową jednak tym razem postanowiłem „pobawić się” z drapieżnikami i zabrałem ze sobą spinning.

Miejsce mojej wyprawy to zbiornik Szymanowice należący do PZW Tarnobrzeg. Obfituje on we wszelkie gatunki białorybu – karpie, amury, karasie, leszcze, płocie, jazie, jesiotry ale też występuje tu sporo drapieżnika szczególnie szczupaka i okonia, a w ostatnich latach, można obserwować coraz mocniejszy przyrost sandacza.

zalew Szymanowice
Zalew Szymanowice to miejsce, które warto odwiedzić

W sobotę postanowiłem wybrać się nad wodę skoro świt i na łowisku byłem już przed godzina 4:00. Na zbiorniku odbywały się zawody karpiowe oraz zawody dla dzieci z okazji Światowego Dnia Dziecka. W związku z tym do obłowienia pozostawał kawałek wody, ale mnie to nie przeszkadzało, ponieważ i tak chciałem udać się w ten rejon zbiornika.

Powoli montuję zestaw. Na początek postanawiam spróbować „wydłubać” okonia na boczny trok. Już kilka razy w ubiegłym roku udało mi się złowić w ten sposób kilka okoni. Zaczynam od niewielkich relaxowskich kopyt na haku Gamakatsu.

Twistery firmy Relax
Wybrałem kilka twisterów Relaxowskich na boczny trok
Hai Gamakatsu na boczny trok
Do tego haczyki Gamakatsu z przeznaczeniem na boczny trok

Oddaje rzut za rzutem jednak bez efektu. Może okonie przeniosły się w inny rejon zbiornika? Słońce wynurza się z nad lasu, więc postanawiam połowic nieco grubiej i zmieniam przynętę na kopyto firmy Relax o długości 7,5 cm, podane zostaje na główce 7gram Gamaktasu. Pierwsze rzuty nie przynoszą rezultatu. Jednak nie poddaje się próbuję dalej. Po około godzinie wreszcie mam pobicie. Zacięcie, i siedzi! Po krótkim holu mam szczupaka 57 cm. Po zdjęciu wraca do wody. Zaczynam znowu „biczować” wodę. Po kilku minutach kolejne branie, tym razem nieduży szczupak, który jak szybko został wyholowany tak szybko wraca do wody. Nie musiałem długo czekać na kolejnego. Tym razem miarka wskazała 53 cm.

Szczupak wraca do wody
Szczupak wraca do wody

Słońce zaczęło mocniej operować. Postanowiłem, że ostatnie 30 minut wędkowania to „akcja okoń”. Zmieniam gumę na małego twistera na główce 3 gramowej. Oddaje kilka rzutów i w praktycznie w jednym z ostatnich udaje mi się przypiąć ładnego „garbuska”.

Okoń szymanowice
Złowienie okonia sprawiło mi radość

Podsumowując, tego dnia brania były całkiem niezłe. 3 szczupaki i okoń, troszkę wędkarskich emocji sprawiły, że chętnie wybiorę się po raz kolejny ze spinningiem. Mam nadzieję, że z jeszcze lepszymi efektami.