Po ciepłych dniach lata wędkarze z upragnieniem czekają na rozkładanie swoich zestawów i z wielką precyzją szykują się na łowy. Okres jesienny obfituje w znaczne okazy, ponieważ ryby są bardziej agresywne i spragnione pokarmu. W tej sytuacji zbierają się w większe grupy i wyruszają na zbieranie pożywienia. Jaki zestaw będzie idealny do jesiennego połowu?

Co z miejscem, jakie wybrać?

Żeby dobrze dobrać zestaw do połowów jesiennych, musimy wiedzieć, gdzie ten zestaw rozłożyć. Ważnym elementem w połowie ryb na jesień jest znajomość obszaru, w którym ryby zimują. Większość ryb w głębszych miejscach zbiera pokarm i przygotowuje się na chłody. Są to zwłaszcza brzany, karpie, klenie, jazie i leszcze.  Z tego względu dobrym miejscem na połów będzie rzeka. W rzekach przez ryby wybierane są miejsca spokojniejsze, gdzie nurt jest wolny i cichy. Na rzekach kryjówki mogą być różne, jednak na pewno zaliczamy do nich okolice elektrowni, portów, starorzeczy, zatok, gdzie cumują barki, czyli tam, gdzie woda jest dużo cieplejsza. Jeziora o dużych głębokościach obfitują w ryby, które kierują się ku końcowi strefy litoralnej.

Jak powinien wyglądać zestaw?

Nasz sprzęt powinien być dostosowany do indywidualnych wymagań łowiska, przynęt, które zastosowaliśmy oraz metody, na którą łowimy. Na pewno w ten sposób będziemy dobierać wędziska, które są zarówno lekkie, w których granica ciężaru wyrzutu będzie wahać się od 5do 8 gramów, i które są idealnym akcesorium do połowu na paprochy, jak i te cięższe i mocniejsze, w których znacznym obciążeniem powinny być gumy, blaszki czy boczny trok. Doświadczeni wędkarze przypominają, że bez względu na wybór wędziska, każde z nich będzie miało jedną cechę wspólną, czyli wklejankę. Ten element posiada w szczytowym fragmencie segment z włókna węglowego, który jest wklejony. Stanowi on np. idealny wyznacznik łagodnych brań okoni. Jeśli stan łowiska i metoda będą wymagały użycia czegoś cięższego, wędkarze polecają wklejankę o nieco cięższym poziomie ciężaru wyrzutu, czyli 15-20 gramów. Poza wędziskiem, musimy pamiętać o kołowrotku. Prawdopodobnie każdy będzie dobry, jednak podstawowe cechy, jakie musi posiadać każdy to: precyzyjny hamulec, dosyć równy nawój linki cienkiej i przestronna szpula. Szerokość szpuli jest ważna ze względu na przynętę, ponieważ właśnie wtedy mała przynęta ma swobodny przepływ, a żyłka znacznie mniej jest odkształcona.

Plecionka czy żyłka?

Jeśli chodzi o linkę, wędkarze polecają monofil, argumentując to tym, że ryby ześlizgują się z plecionki, rozrywając uprzednio swoje pyszczki. Najcieńsze plecionki sprawdzają się na większych głębokościach, ponieważ tam łowienie na żyłce jest mało uchwytne. Wtedy na końcu zestawu można przywiązać około 1-metrowy przypon z żyłki cienkiej. Grubość żyłki powinna być wyważona. Żyłka nie powinna być za cienka, ale też ważna jest jej wytrzymałość i prezentacja lekkiej przynęty, czyli jej parametry powinny wahać się od 0,14 do 0,16 mm.

Oczywiście na jesień warto zapolować na drapieżniki, które w tym czasie są bardzo agresywne i czyhają na pokarm. Wtedy musimy pamiętać o metodzie spinningowej, w której używamy trwałych i grubych gum oraz woblerów.

Na co łowić jesienią?

Na pewno przynęty i zanęty w okresie jesiennym nie powinno się zmniejszać. Ryby w okresie żerowania potrzebują więcej pokarmu, szczególnie, że żerują cały dzień, a temperatura spada Należy używać najlepszej jakości zanęt i przynęt. Co do przynęt, to ogólnie sprawdzają się białe i czerwone robaki, które można serwować rybom z kukurydzą.

Jak przygotować zanętę?

Zanęta ma za zadanie skusić rybę swoim aromatem, wyważoną pracą i niewielkim kłębem pod wodą. O tej porze roku sprawdzą się białe robaki, które mogą być żywe lub uśpione. Każdą ilość należy dobrać odpowiednio do intensywności żerowania. Najbardziej skutecznym elementem zanęt jest bogaty w białko biały robak gnojak. To właśnie on powinien stanowić podstawę zanęty i jego ilość powinna być dosyć spora. Pamiętać należy również o klejeniu przynęt. Każde klejenie zależne jest od warunków łowiska, np. od szybkości nurtu i głębi tych łowisk. Reguła na ten temat jest nieskomplikowana, bowiem zależna od nurtu: jeśli jest wolny i woda płytka, stosujemy mniejszą ilość kleju, jeśli natomiast nurt jest szybki i woda głębsza, większą. Doświadczeni wędkarze na zbiorniki wodne, np. jeziora, używając mieszanek gotowych, przesiewają je przez sito i dodają podobną ilość bułki tartej, która była uprzednio uprażona. W przypadku rzek, postępują podobnie, z wyjątkiem dodawania bułki. Zamieniają ją na uprażoną kaszkę kukurydzianą. Ważne w tym przygotowaniu są proporcje. Stosunek ziemi do zanęty także powinien być zwiększony. Niektórzy wykorzystują szklankę zanęty suchej na 10 szklanek ziemi odpowiednio przygotowanej, czyli przetartej.

Nie zapominajmy również o kolorach zanęt okresu jesiennego. Podstawowym kolorem jest czarny, jednak sprawdza się też ciemna zieleń i ciemny brąz, który może współgrać z czerwonym lub ciemnomiodowym.