Zbliża się Maj, a to wyjątkowo dobry czas na łowienie szczupaka. 30 Kwietnia kończy się okres ochronny tego gatunku, więc można spodziewać się wielu wspaniałych okazów, czy to na płyciznach czy na nieco większej głębokości od 1,5 do 2,5 metra. Jak mówi stare wędkarskie porzekadło „gdzie patyki tam wyniki”. W tym miesiącu ryby te są wygłodniałe i żerują niesamowicie intensywnie, zazwyczaj czyhając w zaroślach na przepływającą zdobycz. Jaka obrać taktykę podejścia szczupaka i zachwycić się walką z tym pięknym zębaczem? Przede wszystkim trzeba dobrać odpowiedni sprzęt, w tym także przynęty. Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów przynęt, ale skuteczny wabik musi imitować ruchy niegroźnego rywala lub zranioną ofiarę. Zatem, jakie przynęty sprawdzą się najlepiej? Oto mój prywatny ranking przynęt gumowych Relax których nie może zabraknąć myślę, że nie tylko w moim pudełku.

A może na Relax Kopyto?

Kopyto to dość uniwersalna przynęta. Moje ulubione rozmiary to 4,5,6 i 4L. Zawsze wybierając się nad wodę mam ich kilka sztuk. Bez znaczenia jest dla mnie fakt czy łowię wiosną czy jesienią. Kopyto 4L to guma wielkości 10 cm, dostępna w wielu wariantach kolorystycznych.

Jest bardziej pękata, masywna i odporna na czynniki zewnętrzne. Pozwala na złowienie szczupaka różnej wielkości. Szczególnie dobrze prezentuje się przy łowieniu z opadu. Do kopyta można dobrać również główkę na haku o dowolnej wielkości. Generalnie lubię łowić na główce z hakiem 5/0, jednak niektórzy chwalą sobie także 6/0, a nawet 7/0. Podobnie sprawa ma się z kopytami od 4 do 6 cali. To jedne z popularniejszych wielkości przynęt. Cenię je za ich uniwersalność. Można na nie złowić niemal każdy rozmiar ryb drapieżnych. Kopyto 4 jest nieco dłuższe i cięższe od innych gum tego typu, lecz mimo to pracuje nadzwyczaj dobrze. Co najważniejsze, jest uniwersalne – dostępne w wielu kolorach i odpowiednie do połowu na wszystkich rodzajach wód. Kopyto 5 jest opcją pośrednią, dostępną w rozmiarze 12,5 cm. Dobrze pracuje na każdej wodzie i przynosi niezłe wyniki podczas połowu szczupaków i sumów. Kopyto 6 to natomiast jedna z największych przynęt. Teoretycznie jest przeznaczona do łowienia dużych okazów ryb drapieżnych, ze względu na większą wagę i dużą wytrzymałość. Jednak często teoria a praktyka to dwa różne bieguny. Niejednokrotnie stosuję je jako koło ratunkowe, kiedy trudno o jakieś branie i zębacze na nic nie gryzą. Wówczas na tę gumę można liczyć nie tylko na dużego szczupaka, ale na mniejsze również, co w sumie daje nam sporo brań, a w wędkarstwie też o to chodzi. Podobnie jak 4i5 tak i to kopyto dobrze pracuje i umiejętnie poprowadzone sprowokuje nie tylko szczupaka, ale sandacza a nawet i suma.

Rippery – szczupakowe killery

Tytuł troszkę przewrotny, ale bardzo lubię łowić na tego typu przynęty. W ostatnim czasie szczególnie modele Shad i Bass przypadły nie tylko mi do gustu, ale i szczupakom na moich wodach. Shad to klasyczny ripper wykonany z twardszej gumy, charakteryzujący się dużym zwężeniem nad ogonem. Pozwala przede wszystkim na drobną, drgającą pracę. Ogonek rusza się znacznie intensywniej, mocno zamiata i prowokuje ryby do ataku. Shad najciekawiej prezentuje się na główkach od 7 gram. Zauważyłem też, że niezłe wyniki były na 12, 15 a nawet 18. Wydaje mi się, że to dowód na to, że jest mocno uniwersalny i daje nam bardzo szerokie pole manewru. Shad sprawdzi się zarówno podczas połowu szczupaka, okonia, jak i sandacza. Ten rodzaj przynęty jest dostępny w przeróżnych wariantach kolorystycznych, z dodatkiem brokatu lub bez.

W ostatnim czasie powiększyłam swoje pudełko o przynęty Bass. Jest mocno elastyczna i wytrzymała, stąd też sprawdzi się zatem do połowu szczupaków i okoni. Cechą charakterystyczną są zagłębienia na brzuchu oraz na grzbiecie przynęty, stworzone do ukrycia haka offsetowego. Relax Bass jest dostępny w rozmiarze 7 i 9 cm. W przypadku mniejszej gumy powinniśmy zakładać haki od 6 do 1, natomiast do przynęty 9 cm najlepiej dobrać hak 1/0, 2/0 lub 3/0.

Relax Ohio – sandaczowa i szczupakowa klasyka

Kto już przez jakiś czas łowi drapieżniki, wie doskonale czym są te gumy. Kiedy słyszę nazwę „Ohio” od razu przypomina mi się artykuł Czarka Tokarza – specjalisty od spinningu. W artykule Nocny Sandacz Czarek napisał: „Moim zdaniem sandacze wręcz przepadają za nimi. Te przynęty nie są magiczne, czy też nie z tej ziemi. Dobrze poprowadzone są po prostu skuteczne. Czym się charakteryzują? Bardzo dobry opad. Są miękkie, lecz nie spadają z główki. Są smukłe, co w przypadku łowienia sandaczy robi wielką różnicę w odróżnieniu od innych gumowych przynęt. Można nimi naprawdę daleko rzucić. Pełna gama kolorów Ale o prowadzeniu za chwilę. Sprawdzały się 9cm, czasami mniejsze. Ja używałem jedynie 9cm i nie kombinowałem. Kolorystyka szary z czarnym grzbietem, czarny grzbiet a reszta żółta, seledynowe, perłowe. Dobrze, jeżeli kupicie z czerwonym ogonkiem. Gramatura zróżnicowana. Od 26gr do główek 6 gramowych.” – cały wpis znajduje się tutaj.

Jednak te gumy to nie tylko sandacz. Dobrze pobudzają wyobraźnię szczupaków i jeśli wpasujemy się kolorystycznie w łowisko, na pewno „zaskoczą”. Ohio to przynęta o wydłużonym kształcie korpusu z szerokim ogonkiem, wykonana z mięciutkiej gumy. Charakteryzuje się intensywną pracą ogona, połączoną z wyraźnymi drganiami korpusu. Poza standardowymi drapieżnikami sprawdzi się podczas połowu bolenia, szczególnie na wodach płynących oraz troci w rzekach. Sprawdza się zarówno podczas łowienia z opadu, jak i klasycznego prowadzenia skokami.

Sposób na wymagające zębacze – „fikuśne” przynęty

Kiedy klasyka przynęt zawodzi, kiedy dzień nad wodą jest tak trudny, że aż nie chce się wierzyć, że tak być może, trzeba coś zaradzić. Chwytam się wtedy przynęt które nie tylko mogą pobudzić wyobraźnię szczupaka ale przede wszystkim działają na wędkarza. Albo kombinuje wówczas z kolorami, albo stosuję inne przynęty, nieco mniej tradycyjne, nieco odjechane. W tej przegródce pudełka mam bez wątpienia Clonaya i Banjo. Clonay jest zbudowany na wzór klasycznego kopyta, połączonego z korpusem rippera. Charakteryzuje się mocno spłaszczonymi bokami i grzbietem, masywnym ogonem osadzonym na wąskim przegubie, a także wypustkami przypominającymi płetwy. Akcja przynęty zależy przede wszystkim od ciężaru główki jaką wykorzystamy. Przy ciężkich główkach (powyżej 20g) Clonay pracuje standardowo, gdy jednak użyjemy główki lżejszej przynęta zaczyna pływać lekkim wężykiem. Zbrojenie je w dość duże główki – od 35-40 gram w górę zamienia przynętę w agresywnego jiga (podwodny „wariat”J ), który bardzo intensywnie pracuje ogonem i z pewnością zainteresuje podwodne drapieżniki.

Banjo natomiast to przynęta wykonana na kształt małej rybki, uciekającej przed drapieżnikiem. Wyróżnia się delikatnym, falistym ogonkiem, który imituje ruchy ofiary. Sprawdzi się przede wszystkim do połowu sandaczy, okoni i szczupaków. Pracuje najlepiej z obciążeniem od 3 do 10 gram, a dobre efekty przyniesie podczas połowu na płytkich odcinkach jezior i rzek. Stąd warto mieć je właśnie w maju na płytkich wodach.

Jakie kolory gum sprawdzają się podczas łowienia szczupaków?

Niestety nie ma uniwersalnego koloru, który sprawdza się w każdych warunkach i pozwala na złowienie wielu, pięknych okazów. Ogromny wpływ ma pogoda, promienie słoneczne, a nawet czystość wody. Kluczowe jest przede wszystkim odpowiednie prowadzenie przynęty, eksponowanie jej, wprowadzanie w ruch. Dana barwa gumy może zwiększyć prawdopodobieństwo ataku szczupaka, ale nie musi. Są jednak kolory przynęt, które są najczęściej używane i chwalone przez wędkarzy, warto o nich wiedzieć i wypróbować kilka z nich.

Biały z niebieskim, to dość uniwersalne połączenie na prawie każdą porę roku. Najbardziej sprawdza się na wiosnę (w maju), chociaż nie jest to reguła. Dostępne są warianty z dodatkiem czerwieni, takie egzemplarze są szczególnie polecane i lepiej działają na szczupaki.

Biel, czerń i czerwień to barwy sprawdzające się w wielu sytuacjach, są dobrze widoczne i rozpoznawalne. To jeden z wariantów, który pomoże gdy woda jest mętna na przykład po opadach deszczu.

Żółty z czarnym to standardowe połączenie, które przynosi dobre efekty. Przynęta w tym kolorze zazwyczaj dostępna jest z dodatkiem czerwieni. Sprawdza się najlepiej późnym popołudniem i wieczorem.

Marchewkowy z czarnym brzmi nietypowo, ale jest często wykorzystywany przez wędkarzy. Połączenie dwóch intensywnych kolorów może przynieść naprawdę dobre rezultaty w przypadku łowienia drapieżników. Szczupaki szczególnie lubią czerwień, zbliżona barwa niemalże na całości przynęty zdecydowanie zwiększa zainteresowanie ryb.
Kolejne charakterystyczne kolory gum to tzw. Motor Oil, zarówno wersja z białym jak i z pieprzem doskonale sprawdza się w przypadku szczupaków. Warto ich wypróbować szczególnie w słoneczne dni, bez względu na miejsce połowu.

Popularnością cieszą się również gumy perłowe i srebrne, bowiem sprawdzają się one niezależnie od pory dnia. Minusem może być fakt, że są dość słabo widoczne w mętnej wodzie. Warto wówczas postawić na kontrastowe i intensywne barwy.

Na rynku nie brakuje przynęt w różnych kształtach i rozmiarach. Często wędkarze mają problem w wyborze jednej z nich, bo wszystkie wyglądają nadzwyczaj efektownie. Mimo to, niektóre gumy są popularniejsze od innych, jako że słyną one z dobrego brania przez ryby drapieżne. Wówczas należy wybrać kolor przynęty, co również nie jest prostym zadaniem, ponieważ obecnie są one dostępne w niemalże wszystkich połączeniach kolorystycznych. Oprócz podstawowych barw, można spodziewać się dodatków mieniących drobinek czy realnej imitacji odcieni, takich jak herbata czy marchew. Firma Relax wychodzi naprzeciw potrzebom wędkarzy, wręcz trafiając w gust drapieżników. Dlatego w swej ofercie posiada gamę kolorów standardowych jak i laminowanych. Relax proponuje także wybór wśród „gum” z barwnymi ogonkami, głowami, a nawet w wersji grzbiet – brzuch – ogon – wszystko to w innym kolorze. Mamy nadzieję, że takie zestawienie pomoże w tym trudnym wyborze, a majowe połowy szczupaka będą nadzwyczaj udane.