Każdy z nas zaliczył spinkę ryby. Jest to dosyć frustrująca sytuacja, których każdy z nas chce możliwie jak najmniej. Głównym powodem tak zwanych spinek jest złe skonstruowanie przyponu. Rzeczą najważniejszą jest haczyk, który powinien być strasznie ostry bo od niego zależy najwięcej. Haczyki które są na rynku tępią się dosyć szybko, zależy to od warunków w wodzie i od ilości wyholowanych ryb. Średnio haczyki z mojego punktu widzenia są ostre do 3/4 kontaktów z rybą. Ja osobiście ostrość haczyka sprawdzam na bieżąco, a gdy nie jest już wystarczająco ostry to wymieniam go na inny albo naostrzam. Ostrość haczyka możemy sprawdzić w łatwy sposób przeciągając przypon po dłoni lub po paznokciu ostry hak powinien z łatwością się wbić. Drugą ważną rzeczą jest obracanie się haczyka względem pyska karpia. Sprawdzamy to przeciągając zestaw po ręce z założoną przynętą, gdy hak się obróci i wbije w rękę wtedy zestaw jest dobrze skonstruowany. Aby poprawić obrót naszego haczyka możemy założyć kawałek rurki termokurczliwej lub pozycjoner co zmienia kąt haczyka, który zawsze obróci się w kierunku wargi karpia. Aby haczyk w łatwiejszy sposób się obracał względem pyska możemy zastosować na przyponie śrócinę w odległości około 2-3 cm od haczyka. Ważną kwestią jest zastosowanie odpowiedniej długości włosa. Jak mamy za krótki włos haczyk będzie się źle obracał a co idzie za tym karp źle się zapnie i możemy liczyć na spinkę. Z moich doświadczeń wygląda że ryby najlepiej się zapinają na włosie o długości od 1 cm do 2,5 cm. Ostatnią sprawą jest zbiornik na którym łowimy. Często ryby które są łowione na komercjach mają nie zagojone pyski a gdy my zatniemy taką rybę to podczas holu haczyk prawdopodobnie wypadnie z pyska. Inaczej jest na zbiornikach gdzie karpie są łowione rzadko a ich pyski są po prostu idealne prawie nie do spięcia.
LOSOWE WPISY
W najbliższy weekend zapraszamy na Śląskie Targi Wędkarskie w Mysłowicach!
Już w najbliższy weekend, tj. 14 stycznia 2017 roku na hali MOSIR w Mysłowicach odbędą się Śląskie Targi Wędkarskie. Angloo.com jest patronem medialnym wydarzenia....
Feeder na rzece – podstawy i budowa zestawu
Łowienie ryb w rzece na feeder jest dużą przyjemnością. Rzeka ma w sobie to coś, coś magicznego i niepowtarzalnego. Czy wiesz, jak zbudować sprawdzony...
Atomowa Rapa
Przyszedł wrzesień, a wraz z nim typowo jesienna pogoda; zimno, ponuro i mokro. Dostałam cynk, że w lesie pokazały się grzyby więc szybciutko po...
BIG RUNNER – solidna konstrukcja za dobrą cenę!
Dzisiaj coś dla tych, którzy lubią GRUBE ryby. Właśnie z myślą o karpiarzach firma Robinson stworzyła kołowrotek BIG RUNNER QD, którego solidną konstrukcję wyposażyła...
Jednorazowy ciężarek
Wszyscy wiemy, jak ważnym elementem zestawu jest ciężarek. Bez niego nasze łowienie stałoby się niemożliwe. Ich szeroka gama zarówno kształtów, jak i rozmiarów pomaga...














Moje uwagi:
1. Ja osobiście wymieniam haki po max 2 rybach ,wyjątkiem jest podłoże żwirowe gdzie czasem hak nie nadaje się do użytku tylko przez ocieranie o dno.
2. Pomimo dostępu ostrzałek nie ostrzę haków. Haki są ostrzone chemicznie i ostrzenie moim zdaniem nie daje dobrych rezultatów.
3. Używam haki tylko w rozmiarach 1 i 2 (wyjątek to cranked hook 4 największy jaki produkują). Gruby duży hak nie rozrywa pyska ryby nawet przy siłowym holu.
4. Nigdy nie zacinam z obawy że przy delikatnym pysku karpia wyrwę mu haczyk z wargi. Jeśli łowię przy zaczepach stosuję prosty manewr. Po podniesieniu wędki robię kilka kroków do tyłu delikatnie oddalając rybę od newralgicznego miejsca.
1 Wszystko zależy od warunków znajdujących się na dnie zbiornika
2 ostrzałki są dostępne ale ostrzony haczyk nie jest już tak odporny na korozję ale bywają chwile nad wodą że zmarznietymi rękami nie chce się zmieniać przyponu.
3 z rozrywaniem pyska jest różnie na komercjach jest poprostu tragedia z tymi
pyskami
4 ja tak samo twierdzę że nie ma po co mocno zacinac nawet 60 gr ciężarek dobrze zatnie sam rybę ale są ludzie którzy tną jak by chcieli głowę urwać.
Niestety ryby maja poharatane pyski właśnie z powodu zbyt małych haków no i oczywiście z powodu nieumiejętnego holu.
Dokładnie zgadzam się z tobą
ciekawy artykuł a moim zdaniem hak wytrzyma więcej niż 4 zapięcia ryb.Ja wyciągnąłem na jeden hak nieraz po 8,10 ryb i były ostre.wszystko zależy też od marki haków.
Ja głównie łowię na korde foxa i prologica ale najważniejszym czynnkiem na tępienie się haczyka ma rodzaj dna.No wiadomo że można wyciągnąć na jeden haczyk 8/10 ryb ale nie ma sensu ryzykować a może akurat weźmie ta upragniona życiówka i coś pójdzie nie tak a potem plucie sobie w brodę że się urwała ale po co lepiej być pewnym w 100% że wszystko jest jak należy.
Ciekawy artykuł. Sama po 2-3 rybach zmieniam haczyk a w miedzyczasie ostrzę malutkim pilniczkiem
ja to malutkie haczyki wyrzucam jak już widzę że sięnie nadają a te większe mam malutki pilniki i je w wolnym czasie ostrze 🙂
warto zapamiętać .teraz częściej będę zwracał uwagę na to 🙂