Dbanie o łowisko to w tych czasach priorytet. Zaczynamy najpierw od najbliższego otoczenia czyli od samych siebie. Aby przyjemnie było nam spędzać czas nad wodą zachowujmy po sobie porządek na stanowisku zabierając śmieci ze sobą. Dobrze też jest uczestniczyć równych organizowanych akcjach jak sprzątanie brzegów, które najczęściej ma miejsce na wiosnę oraz takich akcjach w jakiej miałam okazję ostatnio wziąć udział a więc we wspólnych zarybieniach. Po takiej akcji zostajemy nad wodą dbając o to aby nikt się do wpuszczonych ryb zbyt wcześnie nie dobrał. Widzimy przy tym w jakiej kondycji ryby do wody trafiły i w jakiej ilości. Ogólnie zarybień jest więcej ale w takich wspólnych z wędkarzami można uczestniczyć w moim najbliższym otoczeniu tylko czasami. Będąc jednak na takich spotkaniach i wnosząc o ich większą ilość mamy możliwość zaobserwować jakie i ile ryb trafia do naszych łowisk. Co sądzicie o takich akcjach? Sądzicie, że są potrzebne? Czy w waszej okolicy też organizowane są wspólne zarybienie? Jeżeli nie czy chcielibyście aby były? Zapraszam do dyskusji! Pozdrawiam wędkarsko znad wody!