Wtorek, ciepłe choć nieco wietrzne popołudnie, czas wolny po pracy. Decyzja może być tylko jedna – czas na ryby. Pakowanie, spokojna podróż i około 16:00 jestem nad wodą PZW Tarnobrzeg – zbiorniku Zochcinek.

Zbiornik Zochcinek to nieduża woda, gdzie obowiązuje zasada „złów i wypuść”. Ma to dwa plusy. Pierwszy z nich jest taki, że ryby jest sporo, szczególnie dorodnego karasia, lina, karpia, amura, leszcza, płoci. Drugi plus, to niezbyt duża presja wędkarska, oczywiście oprócz weekendów.

Jestem ciekawy tego wyjazdu, gdyż wreszcie będę miał możliwość wypróbowania kilku nowości, które nabyłem w trakcie targów Rybomania. Na pierwszy rzut zabieram haczyki bezzadziorowe Gamakatsu z serii G-Hard o symbolu LS-7010-B. Zabieram dwa rozmiary – 12 i 14.

haczyki gamakatsu opinia
Haczyki bezzadziorowe Gamakatsu z serii G-Hard testowałem po raz pierwszy.

Wymogiem jest aby na tej wodzie, bez względu na metodę połowu stosować właśnie haczyki bezzadziorowe. Jeden zestaw, to klasyczny zestaw z koszyczkiem 12 gram i zanętą uniwersalną. Drugi, to koszyk do methody i zanęta z serii Inastant firmy Meus o zapachu Kryla. Zaneta ciekawa, bo po otworzeniu mamy możliwość wędkowania. Nie musimy jej rozrabiać, po prostu otwieramy i łowimy. Dla wielu osób, to może być bardzo wygodne. Na oba zestawy zakładam po 3 kolorowe pinki. Oczywiście tam gdzie mam koszyczek daję dość długi przypon z żyłki 0,12 mm. Po sprawnym przygotowaniu zestawy wędrują do wody.

Wędkowanie feeder, methoda
Zestawy w wodzie, a ja czekam na branie

Po około 10 może 15 minutach mam pierwsze ładne branie na „methodę”. Po kilku chwilach w podbieraku mam lina. Miarka wskazuje 42 cm. Pomyślałem, że to ładny początek. Ryba szybko wróciła do wody, a ja zabrałem się za przygotowanie zestawu. Po niespełna kilku chwilach znów branie. Hol nie trwa długo i mam karasia 38 cm. Rybka wraca do wody, podobnie jak wszystkie, które tu się łowi. Do godziny 18:00 doławiam jeszcze kilka sztuk karasi, leszcza, kilka płoci. Nie mogę narzekać na brak zajęcia, bo tego było bardzo dużo. Były chwile kiedy na obie wędki nie dało się praktycznie łowić. Trafiłem chyba na dobry dzień.

Lin 42 cm
Lin 42 cm połakomił się na 3 kolorowe pinki i zanętę Instant Mesua o zapachu kryla
karaś 40 cm
brały też ładne karasie w granicach 40 cm

W drodze powrotnej i w domu był czas na zastanowienie i podsumowanie nowości oraz taktyki. Z haczyków jestem zadowolony. Ostre, ryba nie schodzi, mało pustych zacięć. Jak na hak bezzadziorowy, to ocena bardzo dobra. Na pewno będę je stosował do feedera przy połowie takich ryb jak podczas tego wyjazdu. Co do zanęty Instant, to widać było, że na branie czekałem nieco dłużej, ale ryby brało tez większe. Także też i po tej stronie mogę postawić plusik. Na pewno będzie jeszcze okazja do kolejnych testów i będę starał na bieżąco dzielić się z Wami moimi wędkarskimi przygodami.