W maju, szczególnie w dni ciepłe i słoneczne można wybrać się nad wodę, aby złowić pierwsze okazy karpi. Wiadomo również, że w tym samym miejscu można natknąć się także na amury, ponieważ zazwyczaj żyją one w bliskim sąsiedztwie tych pierwszych. Zarówno karpie, jak i amury to ryby ciepłolubne, ale wybranie najlepszego miejsca połowu nie jest takie proste.

Jak wybrać najlepsze miejsce łowienia?

Jak już wspomniałam, kluczowa jest temperatura zbiornika, zatem najpewniejsze miejsca to zbiorniki płytkie, osłonięte od wiatru. Warto wybrać się także nad trzcinowiska, zatoki, północne brzegi akwenu oraz miejsca, gdzie gałęzie drzew zwisają bezpośrednio nad wodą. Można wspomóc się termometrem i sprawdzić, w którym miejscu ciepło oscyluje w okolicach 9 stopni. W wielu zbiornikach możliwa jest również obserwacja dna, ponieważ woda nie jest jeszcze zmącona. Dobrym znakiem są małże, które są równie wrażliwe na zmiany pogody i wraz ze spadkiem temperatury spływają w głębsze miejsca. Łowiąc karpie i amury najlepiej skupić się na głębokości 2-3 metrów i obserwować znaki obecności ryb, takie jak ruchy trzcin wodnych (często amury obgryzają pędy roślin) czy bąbelki, pojawiające się na tafli wody.

Czym nęcić karpie i amury?

Wiosenne nęcenie nie powinno być obfite, ponieważ ryby mają jeszcze spowolniony metabolizm i nie potrzebują dużej ilości pokarmu. Należy robić to punktowo i nigdy długookresowo, aby nie doprowadzić do zalegania pożywienia. Nadmiar pokarmu może wywołać wręcz odwrotny efekt, ponieważ ryby nieprzyzwyczajone do dostępności jedzenia o tej porze staną się nieufne. Wiosną najlepiej podawać przynętę w rozpuszczalnych materiałach PVA. Wystarczy napełniać je do 60% drobnym mięsnym pelletem, który szybciej rozpuści się w wodzie. Dobrze sprawdzi się wędzona ryba, krab czy krewetka. Pozostałe miejsce w woreczku PVA warto uzupełnić pokruszonymi kulkami, podgotowanymi konopiami. Aby konopie były gotowe do wykorzystania należy zalać je wodą i pozostawić na noc, aby ziarno zmiękło i delikatnie napęczniało. Następnego dnia całość należy gotować, uważając aby woda nie wyparowała, do momentu aż będzie widać małe, białe kiełki.

Jeśli chodzi o przynęty, to amura i karpia najlepiej łowić na słupki złożone z mikro kulki (8 mm), kawałka wypornej pianki i ziarna kukurydzy. Kluczowe jest, aby całość opierała się o dno. Warto wypróbować także neutralnie wyważonych kulek (w rozmiarze 14 mm lub mniejszych) o bazie rybnej.

Skompletowanie sprzętu i wybranie techniki łowienia

Na połów karpi i amurów najlepiej przygotować dość długie wędzisko – 3,6 lub 3,9 metra. Rozmiar żyłki głównej nie powinien przekraczać 0,3 mm. Najlepiej wybrać przypony w kolorze zbliżonym do dna, najlepiej sprawdzi się brąz i czerń. Optymalne będą średniej wielkości haczyki (nr 6) o dość szerokim kolanku. Równie ważny jest wytrzymały kołowrotek w rozmiarze 3000 lub 4000 o stałej szpuli i precyzyjnie działającym hamulcu.

Wybierając się na zasiadkę na karpie należy przede wszystkim pamiętać o zachowaniu względnej ciszy, aby nie spłoszyć ryb. Amury są szczególnie wrażliwe na wszelkiego rodzaju głośne dźwięki i właśnie z tego względu warto przyciszyć sygnalizator brań. Kluczem do sukcesu będzie znalezienie odpowiedniej przynęty z całej ogromnej palety możliwości, bo jak wiadomo upodobania ryb zależą m.in. od pory i miejsca. Przyda się oczywiście potężna dawka cierpliwości, bo karpie i amury to gatunki, które potrafią przechytrzyć człowieka. Nie mniej jednak, przyjemność z łowienia tych ryb jest ogromna i w maju warto chociaż kilka razy wybrać się w tym celu nad wodę.

3 KOMENTARZE

    • Dużo zależy od temperatury wody. Jednak tak jak głosi stara wędkarska prawda, karp-mięsne smaki, amur-słodko. Chociaż i tak woda nie raz nas zaskoczy. Trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność 🙂

  1. Teraz jest ciepło, więc brania mogą być naprawdę niezłe. Podstawą jak da mnie jest pogoda, szczególnie ciepłe noce. Jeśli ten warunek jest spełniony zanęta/przynęta jest sprawa oczywiście istotna ale daje wiele możliwości wyboru.