Majówka to czas, w którym mamy często więcej czasu na poświęcenie się pasji. Kojarzy się szczególnie z rozpoczęciem sezonu spinningowego. Ja jednak podkręcona złowieniem przed długim weekendem majowym ładnego czerwonookiego prosiaczka postanowiłam poświęcić jeden dzień wędkarstwu spławikowemu. Opis z tej wyprawy można było przeczytać (tutaj) a teraz można również obejrzeć relację z linobrania. Pozdrawiam Szpula!

Poprzedni artykułSzczupak inaczej
Następny artykułRelax WingShad – prezentacja przynęty
Wychowałam się nad jednym z mazurskich jezior. Jestem wędkarką z dziedziczenia po Dziadku i Tatku, kontynuuję ich przygodę z wędką. Pisuję czasami do czasopism wędkarskich, jestem testerką sprzętu wędkarskiego firmy Dragon oraz prowadzę swoją stronę na Facebooku i na blogspot, a można mnie znaleźć pod nazwą Wędkuj ze Szpulą. Pasja wypełnia mój czas całkowicie nie pozostawiając chwili na nudę.

2 KOMENTARZE