Wędkarze, którzy uwielbiają adrenalinę towarzyszącą im przy połowie ryb, z chęcią wybierają się na połów boleni. Cechy charakteru, jej specyfika, upodobania i miejsca występowania, sprawiają, że bolenie nie należą do zbyt łatwych zdobyczy. Jednakże żeby nie był to czas stracony, należy znać kilka podstawowych zasad, a wśród nich, szczególnie tę, kiedy boleń bierze.

Bolenie robią się szczególnie aktywnymi rybami po okresie godowym, a więc na początku najbardziej wiosennego miesiąca – maja. W tym miesiącu ryby te z racji tego, że są wygłodniale, a więc także i szczególnie aktywne biorą najczęściej. W kolejnym miesiącu – czerwcu, trze się ukleja, co również sprzyja połowowi na bolenie. Kiedy tylko uda nam się namierzyć tego typu miejsce, z dużą łatwością, przy odpowiednim sprzęcie, uda nam się złowić tego drapieżnika.

Niestety latem, boleń już nie stanowi takiego stosunkowo łatwego kąska jak w maju czy czerwcu. Wysokie temperatury nieszczególnie sprzyjają temu drapieżnikowi, który w za dnia rzadko wychodzi ze swojej kryjówki. Wobec tego, albo pozostaje nam czekać na poranek w którym bolenie najczęściej udają się na żer albo zdecydować się na szukanie kryjówki naszego wymarzonego osobnika.

Po miesiącach „posuchy” – dosłownie i w przenośni, nadchodzi jesień, która jest doskonałym okresem na połów boleni. Wtedy to też te osobniki zbierają się w stada i przygotowują do nadchodzącego okresu zimowego.

Bolenie można łowić tylko do końca grudnia, gdyż począwszy od stycznia do końca kwietnia gatunek te pozostaje pod ochroną.