Tego drapieżnika możemy łowić na różne sposoby,zarówno na rzece jak i w jeziorze. Można go łowić zarówno na wędkę spławikową i spinningiem, można również gruntówką oraz muchówką.

Okoń nie osiąga pokaźnych rozmiarów ale pięknie walczy na wędce. Jest niezwykle ubarwiony. Na jego grzbiecie możemy dostrzec kilka poprzecznych, ciemnych smug. jego ubarwienie zaś jest zmienne w zależności od miejsca przebywania. Osobniki żyjące w płytkich prześwietlonych wodach są bardziej ubarwione od tych żyjących w ciemnych, głębokich wodach.

Dużo radości daje spinningowanie okonia na cienką żyłkę i małą przynętę.  krystalicznej wodzie można nawet zauważyć branie. Okonie dobrze biorą na różnego rodzaju gumy, np. powszechnie stosowane twistery czy  też  małe obrotówki. Coraz bardziej powszechna staje się metoda na dropshoota, bardzo podobna do znanej już nam metody na boczny trok. Tylko że nasza przynęta jest umieszczona na haczyku prostopadle do żyłki. natomiast prowadzenie przynęty polega na wykonywaniu delikatnych ruchów nadgarstka tak by szczytówka poluźniała i na przemian napinała żyłkę. Powoduje to ruch przynęty na haczyku. Podnoszenie całego zestawu nie wpływa negatywnie na skuteczność.

Dobrą i zarazem przyjemną metodą łowienia okonia jest także spławikówka. Właśnie w ten sposób złowiłem swojego największego okonia,który ważył 1,20 kg! Nawet nie spodziewałem się wtedy brania. Na haczyk założyłem najbardziej żwawą rosówkę z pojemnika i zarzuciłem zestaw nieopodal trzcin. Chwilę później postanowiłem zanęcić łowisko i zacząłem mieszać zanętę. Gdy podniosłem wzrok spławika już nie było ! Wtedy złapałem szybko rękojeść wędki i zaciąłem rybę. Hol nie trwał zbyt długo , ryba trafiła do podbieraka i zaraz po zważeniu i dokładnym zmierzeniu odetchęła i wróciła do wody. Do dziś wspominam tą piękną chwilę i mam nadzieję że jeszcze kiedyś trafi mi się podobny okaz . ;

Na okonia nie jest potrzebna żadna z zanęt, jeżeli wiesz ze w danym miejscu okoń jest ( np ze kiedyś tam złowiłeś jakieś okonie) to zapewne stoją tam w ładnej grupce. Wsyp trochę zanęty na płotkę aby w miejsce przyszła drobnica i tam będą okonie. Za przynętę weź jedna duża dendrobenę i oderwij jakieś 3mm jej ciała. Hak wbij w sam środek i zestaw w wodę.

10 KOMENTARZE

  1. Moją ulubioną metodą na okonia jest boczny trok. 🙂 Za haczyku laduje zawsze paproszek. Ale czasem trudno się wstrzelic z doborem koloru gumy. Metoda super fajna. Żyłka 0,14 czy 0,16, miękki kijek z wyrzutem do 10 gram. I zabawa świetna. Szczególnie jesienią (październik i listopad). Wtedy jeżdżę nad Narew. Jest ich tam naprawdę dużo. Ale szczerze mówiąc nie należy to metoda do najprostszych. Jestem nowicjuszem w tej dziedzinie wędkarstwa, ale złowienie okonia, nawet takiego niewielkiego jest wielkim pocieszeniem. Okonie są naprawde bardzo silne.

    • bardzo silne i dość żarłoczne .. Nawet najmniejszy okaz potrafi uczepić się sporawej blaszki szczupakowej 🙂
      Natomiast co do metody to każda wymaga trochę wprawy ,dlatego trzeba ją szlifować żeby dawała porządane efekty . Dziś jesteś nowicjuszem a jutro możesz być zawodowym wędkarzem w tej dziedzinie ! 😀
      A wyholowanie każdej ryby ,nawet najmniejszej tak jak wspomniałeś to naprawdę wielka satysfakcja dla wędkarza 🙂 popieram i życzę jak najwięcej sukcesów z okonkami i nie tylko .Pozdrawiam 🙂

      • Dzięki 🙂 Fajna to sprawa z tymi okoniami. I żarłoczne rzeczywiście 🙂 w lato zdarzyło sie bardzo często ze brały na spławik na kukurydze. I nie dość że na kukurydze to od razu połykają wszystko to co złapały

  2. Uwielbiam łowić na boczny trok , moja najbardziej ulubiona metoda na spinning. Trzeba natrafić na odpowiednie miejsce, o dość bez zaczepowym dnie , może jakaś główka i wtedy można próbować swoich sił . Niedawno kupiłam wędkę Mikado Lexus Sapphire Spin , oczywiście posłuży mi na boczny trok . Niestety jeszcze nie miałam okazji jej wytestować , mam nadzieje , że wkrótce mi się uda a recenzją na pewno się podzielę 🙂 Pozdrawiam 🙂

  3. Okoń, oj wiele można napisać o tej rybie. Generalnie tez lubię go łowić na bocznego troka z twisterkiem 3,5 cm jako przynętą. Świetna zabawa. A jak są jeszcze np. pstrągi w łowisku to już w ogóle na maksa radość. Fajnie jak czasami weźmie szczupaczek, ale trzeba mieć szczęście żeby go wyholować