Odróżnienie płoci od wzdręgi stanowi nie lada wyzwanie dla poczatkujących. Wielu wędkarzy-forumowiczów przegląda strony internetowe oraz encyklopedie w poszukiwaniu różnic między tymi dwoma gatunkami ryb. Często na zawodach wędkarskich mogą zdarzać się pomyłki i w pięć minut wzdręga może stać się płocią. Jak poradzić sobie z tym problemem? Warto poznać charakterystyczne cechy płoci i wzdręgi oraz znaleźć znaczące różnice między nimi.

Jak najłatwiej je rozpoznać?

Doświadczeni wędkarze proponują rozpoznawanie płoci i wzdręgi poprzez barwę i kształt ciała. Łatwiej odróżnić od siebie mniejsze ryby, ponieważ wtedy wychwycimy najwięcej różnic. Małe płocie są pokryte srebrnymi łuskami. Charakteryzuje ich wąskie ciało o torpedowatym kształcie. Mają również pomarańczowe płetwy. Małe wzdręgi natomiast są nieco szersze i posiadają łuski, które wpadają w złoto. Większy problem pojawia się, gdy ryby są duże. Płocie im są starsze, tym bardziej wyglądem przypominają wzdręgi, czyli są szersze, a ich łuski ciemniejsze. Powiększa im się również grzbiet.

Jaki jest kolejny sposób odróżnienia płoci od wzdręgi?

Przy odróżnianiu tych dwóch gatunków możemy również zwrócić uwagę na układ płetw. Wzdręga posiada płetwę grzbietową, która jest lekko przesunięta ku tylnej części grzbietu względem płetw brzusznych. U płoci natomiast płetwa grzbietowa znajduje się idealnie nad nimi. Jest to cecha, które nie ulega zmianie, wraz ze wzrostem ryby.  Odróżnić je można również na podstawie obserwacji pyszczka. U płoci jest on adaptowany do żeru w toni. Jest on lekko zagięty w dół, a otwór gębowy jest prosty i mały. Wzdręga przyzwyczajona jest do częstego pobierania pokarmu z tafli wody. Jej wargi są z tego powodu skierowane ku górze, a otwór gębowy większy i wysunięty. Trzecią różnicę można zauważyć, analizując budowę ciała wzdręgi. Wstępuje u niej tzw. kil, czyli zwężenie ciała, które jest wyczuwalne i dosyć widoczne. Warto także zwrócić uwagę na kolor tęczówki w oku. Wzdręga ma żołtopomarańczową barwę tęczówki. U płoci natomiast barwa ta jest bliska czerwieni.

Jak złowić płoć?

Płoć z reguły nie jest trudnym okazem do złowienia, ponieważ występuje w wodach całego kraju. Mniejsze płocie lubią bytować we fragmentach strefy przybrzeżnej. Większe okazy natomiast preferują bytować głębiej, np. bliżej dna jeziora, gdzie znajdują się mięczaki. Płoć mniejszą najlepiej łowi się na spławik, natomiast większe okazy dobrze reaguje na metodę gruntową. Należy zastosować wędkę, której długość nie przekroczy 4,5 metra i nie będzie mniejsza niż 3,5 metra. Warto zastosować cienką żyłkę, do 20 milimetrów. Do połowu płoci używamy raczej spławika czułego. Obciążenie przy połowie powinno zawierać śruciny, które warto rozproszyć. Używamy mniejszych haczyków, od 10 do 16.  Płoć preferuje smaki przynęt zwierzęcych, czyli białych i czerwonych robaków. Większe płocie akceptują również przynęty pochodzenia roślinnego, czyli ziarna kukurydzy, gotowane ziemniaki czy pęczak.

Jak złowić wzdręgę?

Wzdręga nazywana jest bardzo sympatycznie krasnopiórką. Preferuje pokarm, który pasuje również płoci, jednak bytuje w innych miejscach. Wzdręga uwielbia miejsca płytkie, które nie przekraczają nawet kilkunastu centymetrów. Można ją spotkać blisko brzegu jezior. Wzdręgi pływają przeważnie stadami. Kiedy jest gorąco, lubią żerować przy powierzchni. Gatunek ten najlepiej łowić na spławik, i podobnie jak u płoci, większe osobniki na metodę gruntową. Długość wędki  oraz wymiary żyłki również są takie same. Śruciny również powinno się równomiernie rozłożyć. Warto także stosować haczyki o małych numerach, od 8 do 14. Wzdręga uwielbia także białe i czerwone robaki. Większe okazy również potrafią rozkoszować się pszenicą, ciastem oraz ziarnami kukurydzy.

Jest wiele różnic w wyglądzie między płocią a wzdręgą. Warto posiadać podstawową wiedzę na ten temat. Niektóre znaki są widoczne od razu, a na niektórych trzeba skupić oko nieco dłużej. Łowić możemy je na podobnych zasadach, jednak zwracajmy uwagę na ich różne miejsce bytowania, ubarwienie ciała czy np. kolor tęczówki.

1 KOMENTARZ

  1. Niektóre gatunki ryb są wzajemnie do siebie podobnie. Częsty błąd wędkarza polega właśnie na kompletnej nieznajomości ryb. Nietrudno właśnie pomylić plotkę i krasnopiórę jeśli się nie zna cech je różniące . Ale nie tylko z tym jest problem . Ukleja tez ma swoich bliźniaków . Nie wymiarowe jelce ,drobne bolenie niektórzy przyrównywują do ukleji takie ryby trafiają do siatki:( warto poświęcić chwilkę wolnego czasu by poczytać o budowie i charakterystycznych cechach w wyglądzie ryb które występują na wodach gdzie łowimy. Ewentualnie zobaczyć nawet zdjęcia 😉