Początek września, pogoda zmieniła się diametralnie. Z trzydziestu kilku stopni zanotowaliśmy spadek na ledwo dwanaście trzynaście stopni. Pogoda mało atrakcyjna do siedzenia z kijem nad wodą. Jednakże nie byłbym sobą gdybym nie sprawdził co dzieje się nad wodą i w wodzie.

Postanowiłem zabrać ze sobą lekki spinning, spakować kilka nowych gum i ruszyć za drapieżnikiem. Nie szukałem długo łowiska. Padło na wodę PZW niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Nad wodę dotarłem około 16. Jako, że zbiornik z jednej strony otacza las najpierw postanowiłem pochodzić kilka minut i sprawdzić czy pojawiły się grzyby. Niedługo potem zszedłem już do zbiornika i zacząłem wędkowanie. Na pierwszy ogień poszła obrotówka. W dosłownie drugim rzucie branie. Po krótkim holu na brzegu mam szczupaka. Nawet go nie mierzę, na oko 45 cm, może nieco więcej.

Szczupak na obrotówke

Pomyślałem, że to dobry prognostyk na dalszy czas wędkowania. Po kilku rzutach zmieniłem przynętę z obrotówki na Jankesa Relaxa uzbrojonego w główkę 3 gramy Gamakatsu. W kilku rzutach mam pojedyncze uderzenia, jakbym trafił na miejsce gdzie są okonie. Rzut pobicie, rzut pobicie, rzut pobicie. W końcu zdecydowałem się poprowadzić gumę nieco agresywniej, co w kolejnym rzucie dało wreszcie konkretne branie. Po spokojnych holu podbieram nawet ładnego okonia. Cieszę się, bo lubię je łowić. Ryba wraca do wody a ja dalej rzucam.

Okoń na gumę

Po kilku chwilach znów uderzenie i jest szczupak, podobny do tego pierwszego. Do końca dnia doławiam jeszcze 2 sztuki, z czego jeden może nie miał nawet 40 cm. Generalnie łowienie minęło bardzo miło.

Szczupak na gumę

Zachęcony fajnym wynikiem kolejnego popołudnia znów wybrałem się na tę samą wodę. Początek już nie tak dobry jak dzień wcześniej. Co jakiś czas są nieśmiałe pobicia jednak bez efektu. Po około 40 minutach łowienia wreszcie branie, solidne. Jednak ryba nie wpina się, a po wyciągnięciu przynęty widzę, że coś ucięło ogonek… Szkoda gumy, bo łowna:)

Ucięta przynęta

Zmieniam więc na jaskrawego Shada. Podaję go też na 3 gramowej główce. Po kilku minutach jest branie. Powoli holuje niedużego szczupaka.

Szczupak na Shada

Kolejne minuty mijają bez brania lub pojawiają się skromne pobicia. Czas na zmianę przynęty. Tym razem zakładam Texasa na 5 gramowej główce.

Szczupak na Texasa

Znów zaczynam nieco agresywniej prowadzić, co daje efekt niedużego szczupaczka. Dzień kończę okoniem.

Generalnie dwa krótkie wyjazdy dają efekt 6 niedużych szczupaków i dwóch okoni. Nie jest źle, tym bardziej, że zabawa z drapieżnikami dopiero się zacznie.

10 KOMENTARZE

  1. Witam Kolegę. Fajna relacja, ładne ryby, widać że zdrowe. Ważne, że wróciły do wody. U nas nieco zastój z drapieżnikiem. Myślę jednak, że coś się ruszy już niedługo. Bo na nich pora 🙂 Widzę że preferujesz jaskrawe gumy i białe z akcentem innego koloru. A próbowałeś może biała z czerwonym lub niebieskim? Mam w pudełku kilka takich gum i one są serio skuteczne.

    • Tez myślę, że się ruszą już niedługo. Czekam na większe okonie i oczywiście szczupaki. Co do gum, to troszkę testowałem, próbowałem się w strzelić w gusta ryb. Ewidentnie pasuje im Jankes i Shad Relax-a. Było też branie na obrotówkę. Co do kolorów to tak akurat wybrałem. Poczekam tez na zmianę pogody, na troszkę więcej słońca, wówczas porzucam trochę na ciemniejsze gumy. Co do pytania o białą z czerwonym czy niebieskim, to tak, dla mnie to też klasyka 🙂

  2. Co do kolorów gum to trzeba kombinować. Nie ma sensu trzymać się jednej, chociaż często tak bywa, że ona nam ?uratuje tyłek?. Gumy Relaxa są miękkie, ale trzymają się dobrze główki, nie zsuwają się, co na pewno działa na plus. Lubie łowic na miękkie gumy. Chciałbym Was zapytać, które główki używacie? Chodzi mi co byście polecili z trzech firm Dragon, Gamakatsu czy VMC?

  3. Kolor gumy jest ważny, ale ważniejsza jest technika prowadzenia. Kilka razy miałem takie przypadki, że okonki dosłownie wielkości palca stadem odprowadzały moja gumę, a żaden nie atakował 🙂 Trzeba go sprowokować, kombinować, testować, zmieniać. Fajny wpis, ładne rybki. Pozdro

  4. Okoń i szczupak zaczyna żerować. Widać to tez i na mojej wodzie. Mam pytanie na jakiej głębokości łowiłeś? Gdzie znalazłeś ryby? Głębokie jest łowisko? Moje ulubione przynęty o tej porze to kolor seledynowy, pomarańczowy i żółty. Szczególnie na pochmurne dni.