Jakiś czas temu trafiłem na film gdzie wędkarz ze wschodu łowił właśnie na tę pastę. Wyniki miał przednie, a na wędce meldowały mu się karasie, leszcze i karpie. Dodam, że w sporych ilościach. Wykonanie mastyrki jest stosunkowo proste, a koszt więcej niż przystępny. Podstawowe składniki to groch łuskany (0,5 kg) oraz kasza manna (200 gramów). Zapłaciłem za te produkty niecałe trzy złote. Opcjonalnie możemy oczywiście dodać inne komponenty (barwnik spożywczy, kurkumę, czosnek granulowany, miód, cukier waniliowy, żółtko jajka kurzego czy olej roślinny), ale ja doszedłem do wniosku, że przy intensywnie pachnącym grochu jest to zbytek. Wy kombinujcie wedle uznania.

Na wstępie moczymy groch. Powinno trwać to około 10 godzin. Potem przystępujemy do obróbki termicznej. Po doprowadzeniu wody do wrzenia, należy groch gotować na wolnym ogniu przez około czterdzieści minut. Proces ten można przyspieszyć poprzez dodanie do wody niewielkiej ilości sody oczyszczonej (szczyptę). Pamiętajcie żeby od czasu do czasu zamieszać w garze. Smród spalenizny jest dość intensywny, więc przypalony groch może nam potem skutecznie odstraszyć ryby w łowisku.

Następnie przy pomocy blendera mielimy groch na papkę i dodajemy (stopniowo) około 200 gramów kaszy manny. Całość intensywnie mieszamy, a potem odstawiamy do ostygnięcia. W następnej kolejności wyrabiamy wszystko w jednolitą masę. Końcowy efekt zobaczyć możecie na zdjęciu poniżej.

Pasta z grochu wedkarstwo
Gotowa pasta z grochu
pasta z grochu przynęta i zanęta wędkarskapasta z grochu przynęta i zanęta wędkarska
Gotowa pasta. Część możemy zapakować w woreczek foliowy (warto posmarować już uformowaną pastę olejem) i zamrozić.

Przepis przytoczony przeze mnie nie traktujcie jako jedynie słuszny. J Zmieniając proporcje składników uzyskać możecie zupełnie inny wygląd mastyrki. Im mniej dodacie kaszy, tym pasta będzie miała rzadszą konsystencję. Będzie oczywiście mniej trwała, ale za to będzie intensywniej pracować w wodzie. Spróbujcie też pokombinować i zastąpić groch innym składnikiem. Kukurydza (kasza kukurydziana), soja, cieciorka czy bobik powinny również doskonale się sprawdzić…

Moim zdaniem pasta najlepiej spisze się przy łowieniu na bata (mocno trzyma się na haczyku) lub przy metodzie gruntowej (oblepiamy nią sprężynkę). Według mnie warto też spróbować wykorzystać ją podczas łowienia podajnikami do methody. Oblepić nią podajnik, a przynętę (groch, kukurydzę, kulki, pellet) umieścić (wbijając w pastę sam haczyk) na samej górze. Będzie to sposób najbardziej zbliżony do tego rosyjskiego. Wschodni patent do łowienia na tę pastę nazywa się “Убийца карася”. Zdjęcie (poglądowo) zamieszczam poniżej, aczkolwiek ze względu na niezgodność z naszymi regulaminami odradzam tak wędkować. Modyfikować warto.

wschodni patent na paste z grochem
Wschodni patent. Ze względu na niezgodność z naszymi regulaminami odradzam tak wędkować.

 

Wszystkich, których ten artykuł zainteresował zachęcam do obejrzenia filmu, który wraz z synem nakręciłem i umieściłem na naszym kanale wędkarskim – Wodnik Szuwarek. Pokazujemy tam jak taką pastę wykonaliśmy. Testy nad wodą już niebawem. Pozdrawiam, Marcin.