Kilkudniowe zasiadki karpiowe z reguły są bardzo kosztowne. Nie wliczając zezwolenia na połów, przynęty na kilkudniowe karpiowanie znacznie obciążają nasz wędkarski budżet. Jednak można znaleźć nieco tańsze rozwiązania, o czym będzie traktował poniższy wpis.
Większość karpiarzy korzysta ze sprawdzonych, ładnie pakowanych kulek proteinowych. Są one proste w użyciu i można je od razu założyć na haczyk. Można rzec, iż jest to idealne rozwiązanie i nie trzeba szukać w tym problemu. Jest to w 100% prawda, ale należy dodać, że trzeba zapłacić za tą wygodę. Szczególnie, gdy mamy zamiar udać się na kilkudniową zasiadkę, zakup kulek może pomóc Jagielle przeprowadzić się z naszego portfela do kasy sklepu wędkarskiego.

Czy zastosowanie tańszych przynęt „domowej roboty” zda egzamin na łowisku?

Uważam, że tak. Mało tego, liczba udanych połowów wcale nie będzie mniejsza jak przy użyciu drogich kulek proteinowych. Przygotowanie przynęty może okazać się troszkę czasochłonne, ale wiadomo- coś kosztem czegoś. Poza tym jak już mam zamiar wziąć się samemu za produkcję przynęty, to robię tego około 60kg, co wystarcza mi na kilka zasiadek.

ziarno dla gołębi na karpie
Nie podam tu swojego przepisu na przynęty, ale przedstawię Wam listę składników jakie można nabyć i zrobić z nich dobrą przynętę opracowując tym samy „własny patent”. Dobrymi składnikami są: ciecierzyca, fasola biała, czerwona, fasola czarne oczko, groch, ziarna dla gołębi „Dari”, jęczmień, kasza, mix okruchów z chleba czy bułki, kasza jaglana, płatki owsiane, otręby, odchody gołębie, karma dla kotów.
Dodatkowo, aby zwiększyć atrakcyjność przynęty warto dodać takie składniki jak np. kukurydza cukrowa, konopie, czy robaki, co wzbudzi ciekawość karpia. Generalnie ryby różnie zachowują się w stosunku do nowych przynęt, ale nawet jak im się nie spodoba przynęta mogę „polecieć” na któryś z dodatkowych komponentów.

karpie na fasolę
Można także do wyżej wymienionych składników dodawać przeróżne atraktory smakowe czy olejki, które pomogą stworzyć własną, ciekawą recepturę, którą pokocha karp. Ja osobiście często dodaję do swojej przynęty kacią karmę z puszki. Temat zapodał mi mój kumpel z Anglii. I powiem Wam, że sprawdza się na naszych wodach. Spróbujcie sami, a przekonacie się o czym mówię.
Warto też porozmawiać ze starszymi wędkarzami (np. dziadek), którzy łowią według zasad starej szkoły, czyli nie kupują gotowych przynęt w sklepach wędkarskich, a używają własnych składników typu groch, fasola do skutecznych połowów.
Wszelkie składniki można nabyć w sklepach internetowych w mniejszych lub większych paczkach, w zależności od zapotrzebowania.
Podsumowując. Naprawdę warto zaopatrzyć się w tańsze składniki w celu skomponowania własnej przynęty. Dużym plusem jest przede wszystkim cena, jak i dążenie do zrobienia własnego sprawdzonego patentu na karpia.

6 KOMENTARZE

  1. Słyszałem również o stosowaniu suchej karmy dla kotów i psów. Szczególnie w łowiskach,gdzie nie tylko karpie ale i inne ryby są przekarmione chemią,kulkami czy inną karmą. Strzałem w dziesiątke okazuje się nęcenie naturalnymi zanętami. Wszelkie fasole,zielony groszek,kukurydza(z puszki oraz surowa) oraz wszelakie orzechy są doskonałymi dodatkami do zanęt jak i przynęt.

  2. zgadzam się z kolegą wyżej. doskonałym wabikiem na ryby przekarmione kulkami itp jest natura w postaci wyżej wymienionych składników. “nowocześni” wędkarze często o tym zapominają i robią wielkie oczy gdy słyszą np. o grochu gotowanym w pończochach:), gotowanej kukurydzy czy ziemniakach. a co do kociej karmy z puchy to pierwszy raz słyszę:)