Mówi się, że każda pora roku ma swoje uroki i żadna z nich „nie przeszkadza” w wędkowaniu. Trzeba pamiętać, że w niskich temperaturach wody ryby żerują słabiej. Do ryb, które jednak nadal może łowić jesienią należą płoć, leszcz, okoń, kleń i wzdręga czy np. karp. Jesień to także królestwo drapieżnika.

Do jesiennego wędkowania należy się odpowiednio przygotować, zwłaszcza jeśli chodzi o odzież. Przede wszystkim musimy się ubrać ciepło, ale i też wygodnie. Warto też wybierać dni bez mocnego wiatru, gdyż nasza przynęta lepiej będzie się prezentowała, a w wodzie ryby lepiej usłyszą dźwięk wrzucanych przynęt. Ryby w czasie jesieni przebywają w głębszych miejscach, gdyż właśnie tam woda jest o kilka stopni cieplejsza niż ta przy powierzchni.

Bardzo późną jesienią ilość używanej zanęty powinniśmy ograniczyć albo nie używać jej wcale. Za to powinniśmy mieć przy sobie ziemię torfową (z kretowiska, ogrodniczą) lub odpowiednią glinę. Podstawowymi przynętami w czasie jesiennym są białe robaki, kastery, dendrobena, pinka i ochotka. Najlepiej jeśli robaki będziemy mieli w dwóch kolorach – białe i czerwone. Czasami zdarza się też tak, że czerwone robaki działają o wiele lepiej i wystarczą nam tylko one. Dodatkowo to właśnie czerwone robaki sprawdzają się przez cały rok, więc na jesień również będą dobrym wyborem.

Jak widać jesień to również bardzo dobra pora roku do łowienia, o ile jest to nasza pasja. Zimniejsze dni nie powinny być żadną przeszkodą, choć wiadomo że lato zawsze ma więcej uroków.

3 KOMENTARZE

  1. Późną jesienią dobre wyniki osiągnąłem łowiac na zanętę o słonym smaku. Jednocześnie faktycznie sama ziemia odpowiednio przetarta i jokers w zupełności wystarczają. Ja jednak nie mogę oprzeć się przed wrzucenie kilku kulek na nęcenie wstępne i później minimalne donęcanie w zależności od sytuacji na łowisku. Oczywiście proporcje ziemia do zanęty są odwrotne niż latem. Na haczyku przede wszystkim stosuje ochotkę że względu na to że robimy ciężko jest się jej oprzeć.

  2. Dobrze i ciekawie napisane. Teraz jak jest troszkę chłodniej warto pamiętać o tym żeby ograniczyć się z zanętą a podać więcej “mięska”. Odwrotna kolejność jest popularna wśród starszych pokoleń kiedy to oni uważają że na pszenice i kukurydze złapią każdą rybę 🙂
    Pozdrawiam 🙂