Pełnia wiosny to czas, gdy karasie biorą najlepiej. W dzisiejszym artykule podpowiemy jak przechytrzyć te waleczne ryby.
Karasie to wszechwystępujące ryby. Znajdziemy je właściwie w każdej wodzie, czy to w jeziorze, czy szybko płynącej rzece. My polecamy skupić się na wodzie stojącej np. jeziorze czy starorzeczu. Gdy wybierzemy już konkretny zbiornik, szukamy płytkich, około 1-2 metrowych, porośniętych części akwenu. Woda na wypłaceniach szybciej się nagrzewa, przez co jest atrakcyjniejsza dla karasia.
Karaś na spławik czy z gruntu?
Wybór sprzętu nie będzie trudny i skomplikowany. Łowimy blisko brzegu, więc wybierzemy lekki zestaw spławikowy. Najlepszą wędką będzie miękki, około pięciometrowy bat lub teleskop spławikowy. Jej długość pozwoli nam sięgnąć poza granicę zarośli i umożliwi lepszą kontrolę nad rybą.
Wybierając żyłkę, zdecydujmy się na 0,18 mm, bezpiecznie można nią przeciągnąć karasia z zarośli. Do tego dobieramy krótkie, lekkie spławiki z antenką, haczyki zaś uzależniamy od rodzaju przynęty.
Przynęta i zanęta na karasie
Preferencje smakowe karasi sugerują wybór czerwonych lub białych robaków, grochu i kukurydzy. Do nęcenia proponujemy użycie kukurydzy, grochu, łubinu lub pelletu. Nie ma o przesadzać z ilością zanęty, podczas wędkowania powinna wystarczyć jedna, solidna garść. Jej pojedyncze ziarna rzucamy luźno do wody. Zarówno zanętę jak i przynętę, możemy dodatkowo osłodzić miodem, w celu jej uatrakcyjnienia.

Jeżeli pozwala nam na to czas i mamy taką możliwość, możemy nęcić wypatrzone łowisko przez kilka kolejnych dni poprzedzających wędkowanie, da to na pewno lepszy efekt niż obfite nęcenie w ostatniej chwili.
Tak przygotowani możemy wyruszyć na połów. Warto zapamiętać, że karasie i liny żerują na tych samych łowiskach i jeśli wędkując przy samym brzegu, zamiast upragnionego karasia, wyciągać będziemy same liny wystarczy rzucić nieco dalej lub przesunąć się odrobinę w lewo czy prawo. Po kilku próbach z pewnością uda nam się osiągnąć założony cel.














