Złowienie sandacza porównać można do przechytrzenia lisa, czyli bardzo karkołomnego zadania. Zatem jak najlepiej przygotować się na spotkanie z tą rybą i gdzie jej wypatrywać?

Gdzie szukać sandacza?

Sandacze najlepiej łowić w dużych zbiornikach. Stada są  bardzo liczne, a w grupie te drapieżniki są bardziej agresywne i nawet przy beznadziejnym żerowaniu udaje się któregoś sprowokować do ataku. W małym zbiorniku  jest jak w słoiku, wszystko jest takie samo, nawet temperatura. Na dużo większym łowisku jest w czym wybierać. Rzadko udaje się mieć udane łowy podczas każdego polowania na sandacza, są owszem okresy dobrych, a nawet bardzo dobrych brań i niestety okresy posuchy, kiedy to trudno złowić cokolwiek przez długie tygodnie.

Kiedy łowić?

Do 1 czerwca obowiązuje okres ochronny, ale potem wszystkie sandacze nasze. Dzień długi, ryby dobrze żerują właściwie o każdej porze, może właśnie dlatego najwięcej łowi się ich latem. Wtedy sukces zależy od tego, czy się je znalazło, a podczas jesieni, kiedy to przypada drugi dobry okres połowu sandaczy istotniejsza jest technika i kunszt wędkarza. Równie istotna jest godzina połowu, najlepiej łowić od świtu do godz. 8.00, tym którzy będą mieli więcej szczęścia może uda się maksymalnie do godz. 10.00 upolować fajną zdobycz.

Sandacz lubi twarde dno

Sandacze najłatwiej znaleźć nad twardym dnem, pokrytym kamieniami, piaskiem albo żwirem. Drapieżniki te chowają się często w różnych podwodnych obiektach np. wśród zatopionych pni lub korzeni. Jest to doskonałe miejsce, w którym można czyhać na swoje ofiary.

Sandacz lubi twarde dno
Sandacz lubi twarde dno

Sandacz na spinning – idealna metoda

Na spotkanie z sandaczem najlepiej wybrać metodą spinningową. Jest to ryba z natury ciekawska, więc żeby ryba zaatakowała sztuczną przynętę musi zobaczyć w niej rywala lub intruza. Bardzo popularne jest spinningowanie kogutem, jego agresywna praca najbardziej działa na wyobraźnię sandaczy i ułatwia nam w znaczny sposób wyciągnięcie go ze swojej kryjówki. Mimo, że atakują one z furią i chwytają przynętę bardzo szybko i agresywnie to podczas użycia koguta rzadko można stracić rybę podczas holu. Melioracja, bo tak inaczej nazywa się spinningowanie kogutem jest bardzo trudną i mozolna pracą. Polega na ustawicznym biciu o dniu, potrząsaniu, przewracaniu kamieni.

A może na gumę zamiast koguta?

Innym sposobem jest łowienie na gumkę, która jest skuteczna wtedy, kiedy się ją precyzyjnie poda sandaczowi pod pysk. Dobrze używa się ich tam, gdzie sandacze trzeba wydłubać czyli w patykach, zatopionych drzewach, gruzowiskach, resztkach budynków. Jednak nie zawsze udaje się skutecznie łowić na tę metodę, w porównaniu z kogutem jest ona bardziej bierna. Sprawdza się głownie podczas wzmożonego żerowania, kiedy to możemy łowić metodą włóczki, czyli wlekąc przynętę po dnie zbiornika. Kształt i rodzaj gumki nie mają raczej większego znaczenia.

Sandacz na gumę
W swoim ekwipunku trzeba tez mieć gumy

Wśród sandaczowych przynęt wyróżniamy naturalne i sztuczne. Do tych pierwszych możemy zaliczyć zarówno martwą, jak i żywą rybkę.

Jaki kolor przynęty na sandacze?

Większość sandaczowych zdobywców  ma swoje ulubione kolory i tylko na takie przynęty łowi. Poglądy na skuteczność poszczególnych barw różne, chyba bardziej się liczy tu wiara w zabobony czy szczęśliwe kolory. Nie mniej jednak raczej nie zaszkodzi, pomóc może.

Kolor przynęty na sandacza
Z kolorem przynęty na sandacza trzeba trafić

W środowisku wędkarskim panuje stwierdzenie, że żadna z ryb nie jest tak przebiegła jak sandacz i trudno ją złowić, ale jak widać da się ją przechytrzyć, potrzeba tylko cierpliwości i naprawdę dobrego sposobu, co czasami może wydawać się trudne, ale może się okazać, że smak zwycięstwa jest bardzo podobny do smaku sandacza.

1 KOMENTARZ